A gdy po lekturze zamkniemy egzemplarz Pisma Świętego, pobrużdżony naszymi uwagami, o stronicach nieco przybrudzonych od częstego kartkowania, chętnie wrócimy następnego dnia do jego czytania z ołówkiem w ręce, jak do ciekawej rozmowy z mądrym i oddanym przyjacielem, który ma nam wiele do powiedzenia zarówno o sobie, jak i o nas samych. I znowu otworzywszy Pismo Święte, dalej ciągnąć będziemy przerwaną wczoraj rozmowę”.
Roman Brandstaetter Czytanie Pisma Świętego z ołówkiem w ręku
Postacie Biblii mogą uczyć, jak żyć i nie żyć, aby się Stwórcy podobać, jaką drogą iść albo nie iść do Źródła i wiecznych pastwisk, utraconego raju, do apokalipsy już teraz i tutaj, a nie dopiero kiedyś. Choć żyli przed tysiącami lat niektóre z nich mogą być mistrzami nowych czasów. Parafrazując Romana Brandstaettera (Biblio, ojczyzno moja…) można powiedzieć: na nich i z nimi można się uczyć żyć, na nich i z nimi uczyć się czytać, na nich i z nimi uczyć się pisać, na nich i z nimi uczyć się myśleć, na nich i z nimi uczyć się prawdy, z nimi uczyć się prosić o przebaczenie, na nich i z nimi uczyć się kochać, na nich i z nimi uczyć się mądrości, na nich i z nimi uczyć się przebaczenia, na nich i z nimi uczyć się pokory, na nich i z nimi uczyć się modlić, z nimi uczyć się żyć i umierać tak, aby zamknąwszy oczy mieć je otwarte na wieki. Wydawnictwo Bernardinum Pelplin 2011 wydanie: drugie, format: 165 x 235, stron: 784, oprawa: twarda- obwoluta |