Metr nad ziemią DVD

25.50

Na stanie

Bezpłatna wysyłka przy zamówieniach powyżej 250 zł

  • Gotowe Satysfakcja gwarantowana
  • Gotowe Bezproblemowe zwroty
  • Gotowe Bezpieczne płatności
SKU: ES/0362 Kategorie: ,

Opis

produkcja: Polska
reżyseria: Tomasz Wiszniewski
czas trwania: 42 min.

Bohater filmu – Siergiej, były marynarz radzieckiej floty, miał kiedyś 170 cm wzrostu. Dziś patrzy na świat z wysokości jednego metra. W czasie przygotowywania okrętu do „pokojowej misji” w Angoli Siergiej musiał pracować w trzydziestostopniowym mrozie, stojąc po pas w śniegu. Odmroził sobie obie ręce i nogi. W rany wdała się gangrena, konieczne były operacje. W ciągu dziesięciu lat Siergiej przeszedł 29 zabiegów amputacji kończyn. W szpitalach nie było lekarstw ani środków przeciwbólowych. Niektóre amputacje przeprowadzał sam – „na żywca”, znieczulając się butelką wódki, po kawałku obcinał sobie żyletką palce u rąk.

Nienawidził swojego życia. Przed każdą kolejną operacją miał nadzieję, że ta będzie ostatnia, że nie obudzi się już z narkozy. Takie było wówczas jego marzenie. Od dziecka mu wpajano, że w Związku Radzieckim wszystko jest najlepsze na świecie. Także medycyna. W takim świecie nie mogło być inwalidów. Skazani na siedzenie w czterech ścianach, byli niczym. Siergiej nie sypiał z bólu, rany wciąż się nie goiły. Nie chciał dłużej żyć. Którejś nocy zaczekał, aż żona zaśnie, i próbował powiesić się na własnym bandażu. Gdy wreszcie zrozumiał, że nie może liczyć na radziecką medycynę, zaczęli z Mariną szukać pomocy. Dzięki znajomym trafili na dobrych lekarzy.

Inni inwalidzi dożywali co najwyżej dziewiątej, dziesiątej operacji. Siergiej tymczasem żył nadal, tylko budził się z narkozy coraz krótszy. W końcu jednak, przy 25. amputacji, jego organizm odmówił posłuszeństwa. Tym razem śmierć, na którą Siergiej czekał, przestraszyła go. Wiedział, że to nie koniec – że spotka Boga, w którego wierzył, chociaż Go nie rozumiał. A przecież miał nierozwiązany konflikt ze średnim bratem… Zaczął się modlić. Po jakimś czasie okazało się, że jego serce pracuje lepiej. Tuż potem brat, z którym tak bardzo się pokłócił, przyniósł mu puszkę coca-coli. Ku zdziwieniu Siergieja jego nerki podjęły pracę. Siergiej zrozumiał, że stał się cud.

Teraz, po latach – wspomina z uśmiechem – wie, dlaczego Bóg przeprowadził go przez to wszystko. Chce pomagać innym, tłumaczy, że w każdych okolicznościach można nauczyć się żyć, można znaleźć rozwiązanie z pomocą Boga. Świadczy o tym jego obecne życie – to, jak były marynarz Siergiej pokonuje słynne schody z filmu Eisensteina „Pancernik Potiomkin”, prowadzi kombajn, gra w piłkę z synem…

Obecnie Siergiej pracuje nad tym, aby zrealizować swoje wielkie marzenie. Jest nim budowa domu – prawdziwego, przytulnego domu dla inwalidów takich jak on, „zwykłych ludzi z Ukrainy, którym w życiu po prostu nie wyszło”. To dopiero pierwszy projekt w planach utworzonej przez Siergieja fundacji „Wybawienie”.

„Dziś patrzę na świat z wysokości jednego metra – mówi uśmiechnięty Siergiej. – Dużo się zmieniło. Mój punkt widzenia się zmienił. Uważam, że świat z wysokości jednego metra jest dużo piękniejszy”

Informacje dodatkowe

Waga 0.15 kg